Chiny nie skupują plastiku. Taka wiadomość wcale nie zracjonalizowała gospodarki odpadami na świecie, ale ją na pewno poruszyła. To jeden z wielu i na pewno nie ostatni moment, kiedy stajemy przed ekologicznym wyzwaniem: co z odpadami? Odpowiedzi na to pytanie szukamy razem z Julią Rokicką, członkinią Stowarzyszenia Biorecykling.

Na naszych konferencjach Eko Wyzwania stale pojawia się temat gospodarki odpadami i – co tu wiele mówić – jest to także temat budzący niepokoje. Jak najkrócej powiedzieć, czego brakuje w gospodarce odpadami?

Julia Rokicka: Gospodarka odpadami jest w Polsce do tego stopnia zaniedbana, że nasz kraj stał się „śmietnikiem Europy”. Zarówno składowanie odpadów, jak i ich nieracjonalne wykorzystanie destrukcyjnie wpływają na środowisko i nasze zdrowie. Przemyślana, uregulowana i konsekwentna gospodarka odpadami nie tylko pozwala uniknąć negatywnego wpływu na środowisko, ale również pozbyć się „brudnego problemu” oraz zmniejszyć opłaty za odbiór i utylizację odpadów.

Unia Europejska – organizm regulujący bardzo wiele kwestii m.in. gospodarczych w całej Europie. Znasz ją, jak to się mawia: od kuchni. Czy możemy liczyć, że impuls zmian w gospodarce odpadami będzie pochodził z UE?

JR: Unia Europejska ma ambitny cel wyeliminowania składowisk odpadów, ponieważ śmieci zalegające w naturze zanieczyszczają wody i gleby, a gdy spłoną, natychmiast zanieczyszczają powietrze. Do 2035 roku ma pozostać maksymalnie 10% składowisk. Obecnie w Polsce około 40% odpadów jest składowanych, a w Niemczech czy Belgii zaledwie 1%. Moim zdaniem w Polsce muszą obowiązywać europejskie standardy w gospodarce odpadami. Konieczny jest zatem europejski system solidarności w gospodarce odpadami, w którym eksport powinien wymuszać współfinansowanie utylizacji odpadów przez kraje wysyłające.

Możemy też sami sobie pomóc ograniczając konsupcjonizm i tu pojawiają się dwa podstawowe pojęcia: gospodarka o obiegu zamkniętym (GOZ), w kierunku zero waste.

JR: Na popularności zyskała ostatnio koncepcja GOZ, której celem jest „zero waste”. Produkty już od samego początku zaprojektowane są tak, by używane były wielokrotnie aż do momentu, gdy zostaną przetworzone w inny produkt lub, jeśli nie jest to możliwe - zutylizowane bez efektów ubocznych dla środowiska. Najbardziej zaniedbanym elementem GOZ pozostaje selektywna zbiórka odpadów organicznych/bioopadów oraz ich recykling (biorecykling). W Polsce już od 2021 roku będziemy musieli zbierać oddzielnie bioodpady, w celu ich wykorzystania w biorecyklingu lub do wytwarzania naturalnych nawozów, albo do generowania energii. Opłaty za wywóz śmieci często naliczane są według wagi odpadów, która dzięki biorecyklingowi (po wykluczeniu bioodpadów) zmaleje, co powinno przełożyć się na obniżenie opłat. Ponadto, promowany w Unii GOZ, oprócz ekologicznego i ekonomicznego aspektu ma też swój społeczny wymiar – odpowiedzialność za produkt. Zachęca się obywateli do wymiany/sprzedaży zbędnych rzeczy (na tzw. „wyprzedażach garażowych”), powstają „społeczne lodówki”, fora, na których pojawiają się kreatywne pomysły na zero waste, organizowane są spotkania edukacyjne czy akcje sprzątania (również z inicjatywy Partii Zieloni).

Jesteś autorką pomysłu, który odwołuje się do skupu surowców w formie opakowań. Idea znana nam i najlepiej wykorzystywana w poprzednim systemie, jednak zmodyfikowałaś ją, bo chodzi o recykling, który będzie się opłacał mieszkańcom i zachęcał do działania. Na czym to polega?

JR: Moim pomysłem na ograniczenie ilości odpadów jest wprowadzenie europejskiego systemu opakowań zwrotnych plastikowych i szklanych (np. automaty wydające kaucję), dzięki temu śmieci staną się wartościowe i nie będą zalegały na składowiskach. Ten pomysł musi być zrealizowany w całej Europie, aby przyniósł najlepsze efekty. Należy pamiętać, że UE dysponuje pieniędzmi m.in. na takie plany. W 2017 r. oceniono, że Polska potrzebuje ponad 17 mld zł dotacji na gospodarkę odpadami. Kwota złożonych wniosków wynosi około 700 mln zł. Pokazuje to ogrom niewykorzystanego w Polsce potencjału!

Julia Rokicka Współzałożycielka i członkini zarządu stowarzyszenia Biorecykling. Pracowała m.in. w instytucjach Unii Europejskiej, a obecnie zarządza projektami oraz nieruchomościami, jest biznes managerką w banku. Przewodnicząca Zielonych we Wrocławiu. Absolwentka politologii na Uniwersytecie Wrocławskim i Uniwersytecie Brukselskim.